Mój przyjaciel stres. Całkowita wolność od stresu to śmierć.
Jest nam tak samo potrzebny do życia (a nawet przeżycia), jak relaks!

Jak sobie pomóc, aby dobrze zarządzać stresem?

Stres nie jest zjawiskiem obiektywnie dobrym bądź złym, ważny jest jego poziom i czas trwania. Całkowita wolność od stresu to śmierć. To stres bowiem sprawia, że budzi się w nas pierwotny instynkt przeżycia, nakazujący nam walczyć. A wiąże się to ze zwiększoną produkcją adrenaliny, to ona przygotowuje organizm do szybkiej reakcji na kryzys. Stres to naturalny mechanizm fizjologiczny. Jest nam tak samo potrzebny do życia (a nawet przeżycia) jak relaks. Nie możemy się go pozbyć, pokonać, zwalczyć – to byłoby wręcz szkodliwe. W ten sposób pozbawilibyśmy się pierwotnego mechanizmu obronnego nazywanego kiedyś „walcz albo uciekaj”.

A co z nadmiernym stresem, zatruwającym nam życie?

Nowoczesne życie z jego walką o chleb powszedni, o postęp, o sukces i władzę wymaga coraz większego zaangażowania. Ta nazbyt wielka nerwowość zatruwa nasze życie, nie zostawiając wystarczająco dużo czasu na wypoczynek.

„Krótki stres może mobilizować, ale przy dłuższym, trwającym miesiącami, zaczynają się problemy”.
Stres jest miarą wszystkich trudów i przeciwieństw życia”
– twierdzi odkrywca stresu Hans Selye.

Wiele osób (zwłaszcza w biznesie) pracuje pod wpływem stresu, podejmują poważne wyzwania, wytyczają ambitne cele, a pomimo tego nie radzą sobie z podstawowymi emocjami. Chociaż na ogół udaje się im osiągać cele zawodowe, nie potrafią odczuwać z tego powodu satysfakcji, szarpią się i spalają.

Ciało jak akumulator, zbiera i gromadzi w sobie napięcia.

Źródłami stresu są: nasze otoczenie oraz duchowy i fizyczny stan
człowieka. Napięcie nazywamy często nerwowością, ponieważ ma swój początek w nerwach, które przekazują impulsy z ośrodków mózgu do mięśni i różnych organów. Każdy z nas ma indywidualną hierarchię ważności spraw i indywidualny stopień odporności. Dla jednych źródłem napięć jest praca, dla innych problemy zdrowotne czy rodzinne. Są wydarzenia, które u każdego wywołują stres lub napięcie. Zaczyna się od jakiegoś napięcia, presji lub chwilowej utraty spokoju wewnętrznego.

Psychicznymi objawami długotrwałego stresu są m. in;
rozdrażnienie, agresywność, zmęczenie, poczucie osamotnienia,
przygnębienie, obniżona samoocena, rozkojarzenie,
niezdolność do podejmowania decyzji,
palenie większej ilości papierosów niż zwykle lub nadużywanie alkoholu,
zaburzenia sprawności seksualnej.

Konflikt wewnętrzny jest „rozrusznikiem” negatywnych stresów i zaburzeń psychosomatycznych, jest ukryty.

Zaburzenia psychosomatyczne są przejawem tłumionych emocji, lęku, poczucia winy, złości itp. i wymagają indywidualnego, kompleksowego podejścia. Jeżeli nie będziemy na bieżąco rozładowywać napięcia i je magazynować to jego skumulowanie znajdzie nasz najsłabszy punkt w powyższych dolegliwościach. To jak reagujemy w określonych stresujących sytuacjach, zależy wyłącznie od nas, od oceny naszej sytuacji. Wewnętrzne nastawienie decyduje o tym, czy stres nas przygniecie, czy nie. Czy nasz organizm zareaguje naturalnie i zdrowo, czy chorobliwie. Zdrowych reakcji stresowych można się nauczyć. Zaczynamy od tego, by wyciągnąć na wierzch to, co nieuświadomione czyli nasze myśli automatyczne. To zadanie autoterapii, nauczenia się pracy z emocjami pod okiem dobrego specjalisty.

Jak zarządzać stresem?

Po pierwsze sprawdźmy jak wygląda nasz wieczór przed snem?
Czy siedzimy długo w noc przed telewizorem lub komputerem czy radiem, prowadzimy trudne rozmowy z bliskimi (np.; przez telefon, bo mam wieczorem tańsze opłaty) zamiast: zająć go spokojną lekturą, spacerem, odprężającym programem w telewizji, wspólną grą z bliskimi, modlitwą.
Pamiętajmy o czterech źródeł zasobów: Relaksie, Wysypianiu się, odpowiednim jedzeniu i nauczeniu się pracy z emocjami.

Pozwól sobie pomóc! Zatrzymaj się i rób regularny remanent!

Dobrym sposobem na stres są wypoczynek i nauczenie się mądrych wyborów. Na stres konieczny jest wypoczynek (solidny urlop w ciągu roku). Najczęściej nadmierne stresy wielu ludzi są spowodowane trudnościami, które trwają nieraz zbyt długo. A cięciwa łuku nie może być wciąż napięta. Człowiek potrzebuje zregenerować się psychicznie i musi mieć czas, by na chwilę zapomnieć o problemach, musi mieć czas na zaufanie Panu Bogu w sprawach życia. Regularny remanent ratuje przed bałaganem w życiu. W taki sposób działają seminaria, dni skupienia, rekolekcje. Potrzeba refleksji, zatrzymania się nad sobą.

Naucz się pracy z emocjami, aby stres okiełznać?

Jeżeli nie zadbamy o estetykę naszego wnętrza, nie nauczymy się pracy z niespokojnymi emocjami, to nie doświadczymy odprężenia. Istnieją różne dobre sposoby na ich pokonywania. Pierwszym krokiem jest ustalenie ich powodów. W przeciwnym razie nasze ciało (akumulator) osiągnie krytyczny punkt i nie będzie mogło przyjąć następnych napięć. W znalezieniu tych przyczyn możemy udać się po wsparcie do psychologa, doświadczonego doradcy, którzy pomogą nam współpracować z naszymi emocjami, aby wykorzystać je dla naszego większego dobra. Nie oznacza to podjęcia głębokiej terapii. Ważne jest określenie dominujących przekonań na temat własnej osoby i otoczenia.

Korzystaj z ciszy i odprężaj się!

Zanim podejmiemy się nauki okiełznania naszych emocji korzystajmy z ciszy. Codzienna jej porcja skutecznie pomoże uciszyć skołatane codziennością nerwy. Wygospodarujmy czas na bycie w ciszy i w samotności. Zwłaszcza pośród przyrody, która nie powoduje żadnych emocji negatywnych, a napięte emocje wycisza oraz skutecznie odpręża ciało i umysł.

Halina Orłowska – Szpitalny
e – mail: h.orlowska@olimp.edu.pl
www.drogakupelnizycia.pl